sobota, 21 stycznia 2017

Czarne futerko + dodatek vintage


W miniony poniedziałek mieliśmy BLUE MONDAY (smutny przygnębiający poniedziałek) - ponoć najbardziej depresyjny dzień w roku, przypadający zawsze na 3 poniedziałek stycznia. Szczerze powiedziawszy u mnie ta teoria w ogóle nie sprawdziła się z praktyką, choć poniedziałki naprawdę bywają trudne (bo to przecież początek tygodnia) to był jeden z lepszych moich poniedziałków! Tydzień rozpoczęłam z mega zapałem i pozytywną energią, mam nadzieję, że starczy mi jej do końca zimy. Myślę, że każdy z nas ma swój własny "blue monday", dzień w którym kumulacja naszych niepowodzeń daje o sobie znać, dzień smutków i przygnębienia, niekoniecznie jednak musi to być poniedziałek. Uważam jednak, że nawet takie dni są nam potrzebne!

Wczoraj w galerii Krakowskiej odbyła się gala finałowa "Przyłapani na modzie 2016" oraz finał konkursu "Small but hot" w którym miałam okazję brać udział. Musicie mi uwierzyć, że dawno nie stresowałam się tak bardzo, jak przed wczorajszym występem na scenie, co prawda trochę spaliłam, pocieszam się jednak faktem, że następnym razem będzie lepiej haha. Analizując jednak całość dochodzę do wniosku, że nie jestem stworzona do takich wystąpień. :D Stres totalnie mnie zżera i zaczyna brakować mi języka w buzi! Są jednak duże plusy takich imprez. Poznałam naprawdę grono cudownych osób z którym mam nadzieję kontakt będzie dłuższy, a także po raz kolejny przekonałam się, że moi bliscy to naprawdę cudowne osobę, bardzo dziękuję im za wsparcie, dzięki nim uśmiech nie znikał z mojej twarzy! Z tych całych emocji zgubiłam wczoraj telefon (brawo ja!), odzyskałam go dopiero dziś, więc zaczynam nadrabiać wszystkie zdjęcia i snapy z wczorajszego wydarzenia. Jeszcze raz bardzo gratuluję zwycięzcom, dla Ewy Michalik za cudowną stylizację i dla pełnej uśmiechu Gabrysi Kugla za nagrodę publiczności.

"Black girl" - zdecydowanie tak powinnam nazwać tą stylizację. Sama nadal patrzę na zdjęcia z nie do wierzeniem i zastanawiam się jakim cudem nie pojawiła się tutaj biała koszula czy sweter, bo to właśnie tak zazwyczaj rozjaśniam moje ciemniejsze stylizacje. Biała góra, ciepły akcent na ustach, nie tym razem - postanowiłam zaszaleć! Dlatego dziś możecie oglądać ciemniejszą stronę mnie :D! To właśnie tą stylizację zaprezentowałam wczorajszego wieczoru. Koniecznie dajcie znać jak się podoba. 


Futerko TUTAJ, bluzka TUTAJ, spodnie New Yorker, torebka Reserved, buty DeeZee


9 komentarzy:

  1. Śliczne futerko a skórzane spodnie to mój faworyt zawsze i wszędzie. zdjęcia pierwsza klasa kochana, zapraszam do siebie, dawno nie byłaś :) www.adriana-style.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zakochałam się w tej stylizacji :)
    Cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Stres jest rzeczą normalną przy tego typu wystąpieniach :)
    Pięknie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. czerwona bluzeczka świetnie kontrastuje z resztą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fantastycznie wyglądasz:) śliczna stylizacja;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Futerko cudne :D
    https://marrstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Zachwycam się tym zestawieniem, podoba mi się futerko w połączeniu z kapeluszem, i te świetne botki, super !

    OdpowiedzUsuń
  8. Pieknie, tylko noś rękawiczki, proszę!

    OdpowiedzUsuń