niedziela, 28 lutego 2016

Black and gold


Muszę przyznać, że pogoda ostatnio skutecznie uniemożliwia mi robienie zdjęć. Do poniższej stylizacji podchodziłam dwukrotnie i tym razem myślałam, że ze zdjęć nie będzie nic. Uwierzcie mi podczas 7 minutowej sesji padał śnieg za chwile świeciło słońce, a wiatr nie dawał za wygraną.
W taki czas łatwo o depresje! Choć ja bronie się przed nią rekami i nogami, to gdy każdego ranka wstaję z łóżka i za oknem widzę śnieg, jedyna na co mam ochotę to do niego wrócić. Zima się nie poddaję, a na zewnątrz na przemian ze śniegiem, deszczem i zimnym wiatrem, wychodzi przepiękne słońce. Z utęsknieniem czekam na cieplejszy czas. Moja wiosenna garderoba przeszła lekką zmianę i rewolucję, a ja już nie mogę się doczekać, kiedy pochwalę się Wam jej efektami :)! 

Dziś mam dla Was zestaw w jakim czuje się najlepiej. Czerń (zaraz po bieli) to jedno z moich najulubieńszych rozwiązań. Tym razem połączona ze złotym, choć zdjęcia niestety nie oddają poprawnie tego koloru. Kurtka, która ostatnio mnie nie opuszcza, upolowana za przysłowiowe grosze na wyprzedażach, świetnie spisuje się do sportowych połączenia, a także tych bardziej kobiecych i eleganckich jak na zdjęciach poniżej.
Choć obiecywałam, że nie sięgam po komputer w weekend to dziś znów - w niedzielę funduję Wam nowy post. Jak już wcześniej wspominałam mam wiele stylizacji do nadrobienia, na szczęście czas pozwolił mi na przygotowanie tego wpisu wcześniej, a dziś jedynie publikuję go dla Was :) 

Na koniec chciałam napisać, iż przeczytałam ostatnio artykuł, który kompletnie mną wstrząsnął, a łzy w oczach uniemożliwiały mi dalsze czytanie. To smutne, że jako człowiek jesteśmy bezsilni na tego typu działania. Zostawiam go dla Was TUTAJ jest naprawdę wart przeczytania.

Spodnie my Fashion Mint butik, bluzka Stradivarius, kurtka Diverse, buty DeeZee, torebka H&M

czwartek, 25 lutego 2016

Must Have na wiosnę!


Dziś przygotowałam dla Was moja listę MUST HAVE na sezon wiosenny. Wiosna to zdecydowanie jedna z moich ulubionych pór roku. Zrzucenie ciężkiej garderoby, kolory na ulicach i powolne przygotowania do lata. To zdecydowanie to co lubię najbardziej! Moja garderoba już nie może doczekać się tej wielkiej zmiany, a ja sama mam już przygotowane mnóstwo wiosennych stylizacji. 

1. KURTKA TYPU BOMBER

Na pierwszy rzut idzie kurtka typu bomber, absolutny must have! Koniecznie w klasycznym kolorze czerni czy bieli, lub w kolorze sezonu ROSE GOLD. W mojej szafie wisi już jedna kurtka tego typy, niemniej jednak mam zamiar zaopatrzyć się jeszcze w kilka :)!


1.Pastelowy róż (TUTAJ) 2.Klasyczna czerń (TUTAJ) 3.Szarość (TUTAJ)


2. PELERYNA

Nie będę szaleć z czernią! Tym razem postawie na szarość lub może ulubiony przeze mnie kolor TAN!


1.Kolor tan (TUTAJ) 2.Szarość (TUTAJ) 3.Czerń (TUTAJ)

3. BUTY Z WIĄZANIAMI

Totalny hit! Szpilki, sandały na obcasie czy też bez, balerinki i to wszystko z dodającymi im uroku wiązaniami. Można wybierać i przebierać. Choć ja zaopatrzyłam się już w jedne balerinki w klasycznym czarnym kolorze zobaczyć je możecie TUTAJ, to uwierzcie mi na pewno na tym nie zakończę!


1.Szpilki w klasycznej czerni (TUTAJ) 2.Beżowe sandałki (TUTAJ) 2.Balerinki z wiązaniami (TUTAJ)

4. DŁUGI PŁASZCZ

Długi płaszcz koniecznie w jakiś żywym kolorze! Ostatnio zastanawiam się nad kupnem fioletowego? Do którego przecież nigdy nie mogłam się przekonać. Jest to kolor trudny do noszenia, jednak po zobaczeniu go w różnych stylizacjach coraz bardziej się do niego przekonuje.


1.Pudrowy róż (TUTAJ) 2.Fiolet <3 (TUTAJ) 4.Karmel (TUTAJ) 4.Czerwień (TUTAJ)

Choć moja lista na tych rzeczach się nie kończy! To wolę jednak po kolei wykreślać z niej te cztery pozycje. Dajcie znać co takiego znajduję się na waszych listach MUST HAVE lub może pokrywają się razem z moją :)

Buziaki! 


wtorek, 23 lutego 2016

Mint coat


Muszę przyznać, że post z tą stylizacją miał się tutaj nie pojawić. Przygotowałam dla Was trochę bardziej wiosenne wydanie stylizacji z miętowym płaszczykiem, która już niebawem na blogu. 

Miętowy płaszcz (TUTAJ) jest ostatnio moim ulubionym, łączę go z czernią, bielą (w formie total black), pastelami, a nawet leniwymi zestawami gdzie główną rolę grają dresy. Po otwarciu paczki byłam bardzo mile zaskoczona. Płaszcz jest naprawdę dobrej jakości, a za taką cenę kupiłabym nawet dwa! Dodatkowym atutem jest jego miętowy kolor, który jak wiecie jest moim ulubionym. Tym razem łącze go z białymi spodniami i słodką koszulą w groszki. 

Mój ciepły niezbędnik, który (jestem pewna) świetnie spisze się nawet wiosną, której już osobiście nie mogę się doczekać, znajdziecie na sammydress.com, a także szeroki ich wybór!


Płaszcz  TUTAJ, koszula, torebka my Fashion Mint butik, spodnie Stradivarius, szal Reserved

niedziela, 21 lutego 2016

Funny Bunny


No i się laska nacieszyła wiosną! Szczerze to już nie miałam najmniejszej ochoty na zdjęcia ze śniegiem w tle. Ostatnio ogarnęła mnie totalna tęsknota za wiosną, a ten sobotni spacer miał być w poszukiwaniu pierwszych jej zwiastunów. Niestety nie wyszło! W piątek wieczorem znów spadł śnieg, a ja znów stopy musiałam wrzucić w ciepłe timberki. 

Przez ostatnie lenistwo (uwierzcie mi od przyjazdu z Pragi chodzę cały czas w dresach) mam sporo zaległości, jeśli chodzi o dodawanie stylizacji na blog. Dlatego dziś, wyjątkowo w niedzielę (zazwyczaj nie posuwam się do tak radykalnych posunięć, by w weekend sięgać po laptopa :D) funduje Wam nową stylówe. Wygodne i stylowe połączenie elegancji z sportem w której pierwsze skrzypce gra mój nowy przyjaciel FUNNY BUNNY. W tym przypadku posłużył mi jak plecak, jednak świetnie spisuje się jako worek na moje niezbędniki czy pokrowiec na mojego laptopa, oraz mój ostatnio ulubiony płaszcz (TUTAJ), który służy mi często jako ciepły żakiet.


Płaszcz TUTAJ, spodnie my Fashion Mint butik, koszula Reserved, plecak Funny Bunny

czwartek, 18 lutego 2016

Złota Praga


Ci co obserwują mnie na instagramie czy facebooku wiedzą, że w ostatnim czasie miałam okazje odwiedzić Pragę. Muszę przyznać, że to naprawdę wyjątkowe miasto! Kolorowe kamienice, piękne krajobrazy i klimat, który tworzą tłumy ludzi na ulicach. Dziś przygotowałam dla Was namiastkę tego co tam zobaczyłam. Niestety, jeszcze sama nie miałam czasu przejrzeć wszystkich zdjęć jakie tam zrobiłam (a jest ich masa!), dziś funduję Wam małą kroplę w morzu. 

Na całe szczęście udało nam się zobaczyć wszystko co planowaliśmy. Zaczynając od znanego pewnie wszystkim mostu Karola, który od ponad 600 lat łączy Stare Miasto z dzielnicą Mala Strana. Wijący się wzdłuż zbocza wzgórza i spoglądający z góry na gliniane dachy domów w dzielnicy Zamek na Hradczanach i malowniczą uliczkę na jego terenie tzw. Złotą Uliczkę. Zbudowaną na wzór wieży Eiffla - wieże Petrin, położonej na najwyższym wzgórzu Pragi. Magiczny Rynek Staromiejski i Ratusz z zegarem astronomicznym Orloj. Tańczący Dom. Nie mogę też zapomnieć, że miałam okazje przejechać się tramwajem i metrem. A całe zwiedzanie zakończyliśmy na Placu Wacława. 

Bez większego zanudzania, serwuję Wam sporą ilość zdjęć :)


Magia Rynku Staromiejskiego <3  
Płaszcz ze zdjęć poniżej znajdziecie TUTAJ, spodnie TUTAJ, szal TUTAJ

Praga nocą zapiera dech w piersiach! Z widokiem na Zamek na Hradczanach.

Wieża Petrińska i widok z niej

Tańczący Dom

I reszta cudownych widoków

Jak na okazje przystało (ponieważ, Pragę odwiedziliśmy w walentynki) dużo kwiatów. serduszek i smakołyków!

Gdy po przebudzeniu, nie zastajesz ukochanego w łóżku, a następnie w drzwiach witają Ciebie piękne kwiaty!

No i... gdy Seba śpi... to Kaka foci :D

Choć mam jeszcze mnóstwo zdjęć z tego wyjątkowego miasta, nie mogę obiecać Wam, że uda mi się opublikować je na blogu. Teraz uciekam, a już niebawem wracam z nowymi stylizacjami! Buziaki :*